Jak zrobić powidła śliwkowe – tradycyjny sposób

Powidła śliwkowe z piekarnika to tradycyjny smak z minimalną ilością mieszania i pilnowania garnka. Wystarczy porządnie przygotować śliwki, wstawić je do piekarnika i co jakiś czas zaglądać, zamiast stać kilka godzin przy kuchence. Taki sposób świetnie sprawdza się przy większej ilości śliwek, a smak jest bardzo zbliżony do tego z żeliwnego gara na małym ogniu. Przy dobrej organizacji da się to ogarnąć po pracy albo w wolniejszy weekend, bez rewolucji w całym domu. Tradycyjna, gęsta konsystencja i naturalna słodycz śliwek zostają – uproszczony jest tylko sposób dochodzenia do efektu.

Składniki na powidła śliwkowe (tradycyjny sposób)

Proporcje podane są na ok. 6–7 małych słoiczków (po 200–250 ml). Można spokojnie podwoić ilość, jeśli jest duży garnek lub brytfanna.

  • 5 kg śliwek węgierek (dojrzałych, słodkich, najlepiej lekko miękkich)
  • 0–400 g cukru (czyli od 0 do ok. 80 g na każdy kilogram śliwek – według smaku i słodkości owoców)
  • opcjonalnie: 1–2 łyżki octu jabłkowego lub soku z cytryny (pomaga w utrwaleniu i podbija smak)
  • opcjonalnie: 1–2 laski cynamonu lub 1 łyżeczka cynamonu mielonego
  • opcjonalnie: 2–3 goździki (najlepiej w całości, łatwiej je potem wyjąć)

Powidła tradycyjne wychodzą najlepiej z bardzo dojrzałych śliwek węgierek – im słodsze i bardziej miękkie owoce, tym mniej cukru potrzeba i tym szybciej osiągną gęstą, śliwkową masę.

Przygotowanie powideł śliwkowych krok po kroku

  1. Przygotowanie śliwek
    Śliwki dokładnie umyć, osuszyć na sicie lub ręczniku kuchennym. Każdą śliwkę przekroić na pół i wyjąć pestkę. Jeśli owoce mają uszkodzenia, nadpsute fragmenty odciąć – nawet niewielki zepsuty kawałek może zepsuć smak i trwałość całej partii powideł.
  2. Wstępne zasypanie cukrem (opcjonalnie)
    Oczyszczone połówki śliwek przełożyć do dużego garnka z grubym dnem lub do głębokiej brytfanny. Jeśli używany jest cukier, wsypać go teraz, delikatnie przemieszać. Owoce można zostawić na 1–2 godziny, aż puszczą sok – dzięki temu szybciej się rozpadną i mniej się przypalają.
  3. Pieczenie śliwek w piekarniku – pierwsze odparowanie
    Piekarnik nagrzać do 180°C (góra-dół). Śliwki w brytfannie lub garnku żaroodpornym wstawić do piekarnika, bez pokrywki lub tylko lekko uchylonej (folia aluminiowa się nie sprawdza – zatrzymuje parę). Piec przez ok. 1 godzinę, co 20–30 minut delikatnie przemieszać, aby śliwki równomiernie się zapiekały i nie łapały dna. Po tym czasie owoce powinny być już miękkie i częściowo rozpadnięte.
  4. Zmniejszenie temperatury i powolne gęstnienie
    Temperaturę obniżyć do 140–150°C. Śliwki dalej piec przez kolejne 2–3 godziny, mieszając co 30–40 minut. Z każdą kolejną godziną masa będzie gęstnieć i ciemnieć. W tym momencie można dodać przyprawy: laskę cynamonu i goździki włożyć w całości, mielony cynamon dosypać pod koniec, gdy masa jest już prawie gotowa.
  5. Kontrola gęstości – tradycyjna konsystencja powideł
    Gęstość powideł testuje się w prosty sposób: łyżkę masy nałożyć na zimny talerzyk. Po 1–2 minutach przejechać przez środek palcem lub łyżką. Jeśli powidła nie łączą się z powrotem i zostaje wyraźna „ścieżka”, konsystencja jest odpowiednia. Dla bardzo gęstych, „stojących” powideł można wydłużyć czas pieczenia o kolejne 30–60 minut.
  6. Ewentualne dosłodzenie i zakwaszenie
    Pod sam koniec warto spróbować masy. Jeśli śliwki były mało słodkie, na tym etapie można dosypać jeszcze trochę cukru, dokładnie mieszając i piekąc dodatkowe 10–15 minut, aż cukier całkowicie się rozpuści. Dla podbicia smaku można też dodać 1–2 łyżki soku z cytryny lub octu jabłkowego – powidła nie będą kwaśne, za to zyskają głębię.
  7. Rozdrabnianie (opcjonalne)
    Tradycyjne powidła często zostawia się z drobnymi kawałkami owoców. Jeśli preferowana jest idealnie gładka konsystencja, masę można krótko zmiksować blenderem ręcznym bezpośrednio w garnku. Nie miksować zbyt długo – zbyt napowietrzone powidła gorzej się przechowują.
  8. Gorące powidła od razu do słoików
    Czyste, wyparzone słoiki i zakrętki przygotować wcześniej. Gorące powidła przekładać do słoiczków aż pod sam gwint, zostawiając maksymalnie 0,5 cm wolnej przestrzeni. Brzegi słoika dokładnie przetrzeć ręcznikiem papierowym, zakręcić mocno, ale bez przesady, żeby gwint się nie uszkodził.
  9. Pasteryzacja – klasyczna lub z piekarnika
    Można wybrać dwa sposoby:

    Kuchenka: Na dno dużego garnka położyć ściereczkę, ustawić słoiki, nalać wody do ok. 3/4 ich wysokości. Podgrzewać do lekkiego wrzenia i pasteryzować ok. 15–20 minut od momentu zagotowania. Wyjąć, odwrócić do góry dnem, przykryć ręcznikiem i zostawić do całkowitego wystygnięcia.

    Piekarnik: Słoiki wstawić do zimnego piekarnika, nastawić 120°C i ogrzewać przez ok. 20 minut od momentu osiągnięcia temperatury. Wyłączyć piekarnik i zostawić słoiki do powolnego ostygnięcia przy uchylonych drzwiczkach.

Wartości odżywcze powideł śliwkowych

Powidła śliwkowe to skoncentrowane owoce – wraz z odparowaniem wody wzrasta ilość cukrów prostych w porcji, ale zostaje też sporo dobra z samych śliwek. W porcji ok. 20–25 g (jedna większa łyżka) jest przede wszystkim naturalny cukier owocowy, niewielka ilość błonnika, odrobina witamin z grupy B i składników mineralnych (potas, magnez). Przy powidłach bez dodatku cukru kaloryczność wynosi ok. 40–55 kcal na łyżkę, w wersji słodzonej – odpowiednio więcej.

Ten rodzaj przetworów dobrze sprawdza się zamiast gotowych dżemów o niskiej zawartości owoców – tutaj śliwek jest praktycznie 100%, a dodatków minimalnie. Przy problemach trawiennych powidła (zwłaszcza te robione z małą ilością cukru) mogą działać delikatnie pobudzająco na jelita. Ze względu na wysoką zawartość naturalnego cukru lepiej traktować je jako dodatek, a nie główny składnik posiłku.

Jak długo smażyć powidła śliwkowe w piekarniku i na kuchence

Klasyczne, „babcine” powidła często smaży się na kuchence przez dwa, a nawet trzy dni, po kilka godzin dziennie. W domowych, współczesnych warunkach można ten proces uprościć, ale zasada zostaje podobna: długie, spokojne odparowywanie bez przypalania.

Przy pieczeniu w piekarniku (5 kg śliwek) średni czas odparowywania to około 3–4 godziny w dwóch etapach temperatury: najpierw wyższa, żeby śliwki „ruszyły”, potem niższa, żeby powoli gęstniały. Przy większej ilości owoców, bardzo soczystych śliwkach lub niższej temperaturze (np. 130°C) czas może wydłużyć się nawet do 5–6 godzin. Warto kierować się nie zegarkiem, tylko gęstością masy i testem na talerzyku.

Powidła śliwkowe bez cukru – ile smażyć

Przy wersji bez cukru śliwki zawierają tylko naturalny cukier, więc masa często potrzebuje trochę więcej czasu, żeby osiągnąć taką samą gęstość. Zazwyczaj trwa to o 30–60 minut dłużej niż w przypadku śliwek z dodatkiem cukru. Warto też pamiętać, że:

Śliwki bardzo dojrzałe, miękkie i słodkie szybciej się rozpadają i gęstnieją, dlatego przy takich owocach czas można skracać stopniowo, kontrolując konsystencję co kilkanaście minut pod koniec pieczenia. Twardsze i bardziej wodniste śliwki wędrują do piekarnika na dłużej, ale końcowy efekt jest równie dobry – po prostu trzeba pozwolić wodzie spokojnie odparować.

Na kuchence, przy tradycyjnym smażeniu na małym ogniu, 5 kg śliwek będzie potrzebowało średnio 4–5 godzin aktywnego odparowywania, często w dwóch turach (np. 2–3 godziny jednego dnia, potem 2 godziny następnego). Przy tym sposobie mieszanie musi być częstsze, zwłaszcza gdy masa robi się gęsta – inaczej lubi się przypalać od spodu.

Przechowywanie i pasteryzacja powideł śliwkowych

Dobrze zrobione i szczelnie zamknięte powidła mogą spokojnie przeleżeć w spiżarni nawet 2–3 lata, choć smakowo najlepiej wypadają w pierwszym roku. Najważniejsze są trzy rzeczy: czyste słoiki, krótki czas między zakończeniem smażenia a zakręceniem słoików oraz poprawna pasteryzacja.

Pasteryzacja powideł śliwkowych w piekarniku krok po kroku

Pasteryzacja w piekarniku jest wygodna szczególnie przy większej ilości słoików – wszystko wchodzi naraz i nie trzeba pilnować garnka z wodą. Sprawdza się to dobrze przy powidłach, które są bardzo gęste i gorące już w momencie przekładania do słoików.

Słoiki z powidłami ustawia się na blasze wyłożonej ściereczką lub papierem do pieczenia (zmniejsza ryzyko pęknięcia szkła). Ważne, żeby wkładać je do zimnego piekarnika – dzięki temu szkło nagrzewa się stopniowo i nie ma szoku termicznego. Temperaturę ustawia się na 120°C, tryb góra-dół, bez termoobiegu, bo ten potrafi przegrzać zakrętki.

Od momentu, gdy piekarnik osiągnie zadane 120°C, słoiki powinny się pasteryzować ok. 20 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i zostawić wszystko do powolnego wystygnięcia. Zakrętki po ostudzeniu powinny być wklęsłe i „nie klikać” przy naciskaniu – to znak, że w środku powstała próżnia.

Gotowe powidła przechowuje się w chłodnym, ciemnym miejscu – szafka z dala od grzejnika, piwnica, spiżarnia. Po otwarciu słoik trafia do lodówki i warto zużyć zawartość w ciągu 2–3 tygodni. Jeśli na powierzchni pojawi się pleśń lub dziwny zapach, lepiej nie ryzykować i taki słoik wyrzucić.

Typowe błędy przy robieniu powideł śliwkowych

Najczęstszy problem to przypalenie. Gdy masa jest już gęsta, łatwo łapie dno – szczególnie na kuchence. Dlatego tak dobrze sprawdza się piekarnik i naczynie z grubym dnem. Jeśli jednak coś się przypali, lepiej natychmiast przełożyć nieprzypaloną warstwę do innego garnka i skończyć smażenie, niż zeskrobywać dno – gorzki posmak wejdzie w całe powidła.

Drugi problem to za krótki czas smażenia. Zbyt rzadkie powidła wyglądają dobrze na ciepło, ale w słoiku często się rozwarstwiają, a przy przechowywaniu szybciej fermentują. Jeśli po pasteryzacji pojawia się wyraźna warstwa ciemnego płynu nad masą, oznacza to, że śliwki mogłyby jeszcze trochę odparować.

Zdarza się też, że ktoś chce „uratować” zbyt rzadkie powidła poprzez dosypanie dużej ilości cukru już na końcu – masa niby gęstnieje, ale smak robi się po prostu zbyt słodki, mało śliwkowy. Lepiej postawić na cierpliwe odparowywanie niż na dosładzanie. W drugą stronę, przesada z kwasem (za dużo octu lub cytryny) może dać efekt dość agresywnego, „piklowego” smaku.

Ostatnia rzecz to świeże, nie wyparzone słoiki. Nawet idealnie zrobione powidła mogą spleśnieć, jeśli szkło lub zakrętki były niedokładnie umyte i nie zostały przelane wrzątkiem. Dlatego warto poświęcić dosłownie kilka minut na porządne przygotowanie opakowań – to często decyduje o tym, czy zapasy spokojnie przetrwają zimę.